Modlitwa



To wiersze, które bolą. Bolą pyły zawieszone, lane poniedziałki, znaki (s)pokoju. Wiersze, które przychodzą, potem ciążą, a w końcu powszednieją. Które są nie do końca prawdziwe i aż za bardzo. Wygodne, bo tylko się popisują, kiedy ktoś gdzieś naprawdę dostaje z liścia. Wiersze o tym samym, co ostatnio, tylko w innym mieście, w innym rozdaniu. Może nawet w innym wieku.


 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O niej